Informacje publikowane w mediach społecznościowych mogą tworzyć obraz sytuacji majątkowej i codziennych zwyczajów właściciela. Pojedyncze zdjęcie nie musi mieć większego znaczenia, ale kilka pozornie nieistotnych publikacji może razem ujawnić, co znajduje się w domu, kiedy mieszkańcy wyjeżdżają albo jakie wartościowe rzeczy posiadają.
Ryzyko może powstać na przykład wtedy, gdy ktoś publikuje zdjęcia nowej biżuterii, zegarka, gotówki, dzieł sztuki czy innych wartościowych przedmiotów. Jeżeli publikacji towarzyszy informacja o miejscu zamieszkania albo zdjęcia pozwalające je rozpoznać, osoba zainteresowana może połączyć wartość przedmiotu z konkretnym adresem.
Podobnie działa publikowanie informacji o wyjazdach. Zdjęcie z wakacji może jednocześnie informować, że dom pozostaje przez określony czas bez mieszkańców. Informacja o majątku i informacja o nieobecności mogą mieć większe znaczenie razem niż każda z nich osobno.
Problemem może być również publikowanie zdjęć dokumentów, kluczy, kart dostępu lub innych przedmiotów zawierających informacje, które nie powinny być publiczne. W takich przypadkach zagrożeniem nie musi być sama kradzież rzeczy. Może chodzić o wykorzystanie informacji widocznych na zdjęciu.
Ograniczenie informacji publikowanych w mediach społecznościowych zmniejsza ilość danych, które osoba postronna może wykorzystać do oceny majątku, miejsca jego przechowywania lub codziennych zwyczajów właściciela. Nie eliminuje to ryzyka kradzieży, ale ogranicza jeden ze sposobów zdobywania informacji potrzebnych do wytypowania celu.
W przypadku wartościowych rzeczy przechowywanych poza domem dochodzi jeszcze rozdzielenie informacji o posiadaniu przedmiotu od informacji o jego fizycznej lokalizacji. Sama publikacja dotycząca majątku nie musi wtedy wskazywać miejsca, w którym znajduje się jego część.
