Przy dużej liczbie osób mających dostęp do domu kluczowym problemem nie jest samo przechowywanie, ale kontrola ekspozycji i ograniczenie liczby punktów, w których ktoś może mieć kontakt z wartościami. Im więcej osób przebywa w przestrzeni, tym bardziej trzeba zakładać, że dostęp pośredni lub przypadkowy jest realnym scenariuszem.
Najbardziej podstawowa zasada to całkowite oddzielenie strefy prywatnej od strefy wspólnej. Wartości nie powinny znajdować się w miejscach, które są „naturalnie używane” przez wiele osób, takich jak salon, kuchnia czy wspólne szafki. Nawet zamknięte schowki w takich przestrzeniach nie dają pełnej kontroli, bo dostęp do nich bywa łatwiejszy niż się zakłada.
Drugim krokiem jest przeniesienie przechowywania do przestrzeni, która jest realnie kontrolowana przez jedną osobę. Może to być zamykany pokój, prywatna część domu albo wydzielona strefa, do której dostęp mają wyłącznie wybrane osoby. Kluczowe jest, żeby nie była to kontrola „umowna”, tylko faktyczna fizyczna separacja.
Jeżeli nie ma możliwości stworzenia takiej strefy, lepszym rozwiązaniem jest całkowite wyprowadzenie wartości poza dom. W sytuacji dużej liczby osób w przestrzeni domowej ryzyko nie wynika wyłącznie z intencji, ale także z przypadkowych sytuacji: sprzątania, reorganizacji, wizyt serwisowych czy zwykłej ciekawości. Im więcej ludzi, tym większe prawdopodobieństwo takich zdarzeń.
Ważnym elementem jest także ograniczenie wiedzy o tym, co w ogóle jest przechowywane. W środowisku wieloosobowym sama informacja o istnieniu wartości często rozchodzi się szybciej niż dostęp fizyczny. Dlatego istotne jest zmniejszenie widoczności i unikanie sytuacji, w których inni domownicy lub goście mogą łatwo zidentyfikować miejsce przechowywania.
Kolejna kwestia to przewidywalność. Jeśli wartości są przechowywane zawsze w tym samym miejscu i w ten sam sposób, osoby przebywające w domu szybciej uczą się schematu przestrzeni. W środowisku wieloosobowym to zwiększa ryzyko niezamierzonego dostępu.
W praktyce przy dużej liczbie osób w domu działają tylko dwa stabilne podejścia: pełna separacja strefy prywatnej albo przeniesienie przechowywania do miejsca zewnętrznego, gdzie dostęp jest formalnie kontrolowany. Wszystko pomiędzy tymi rozwiązaniami zwiększa poziom ryzyka wynikający z samej liczby użytkowników przestrzeni.
