Tak — w nowoczesnych systemach skrytek depozytowych można mieć kilka poziomów dostępu do jednej skrytki, ale nie polega to na „wspólnym kluczu”, tylko na rozdzieleniu uprawnień w systemie.
Najprostszy poziom to dostęp podstawowy, czyli właściciel skrytki. Tylko on może ją otwierać samodzielnie po przejściu procedury identyfikacji.
Drugi poziom to dostęp współdzielony. Operator systemu może umożliwić dostęp drugiej osobie, np. pełnomocnikowi. W praktyce każda z takich osób ma własną autoryzację, a system rejestruje, kto i kiedy korzystał ze skrytki.
Trzeci poziom to dostęp warunkowy. W niektórych rozwiązaniach dostęp drugiej osoby może wymagać jednoczesnej obecności właściciela albo dodatkowego potwierdzenia (np. SMS, kod jednorazowy, zgoda w systemie). To zwiększa kontrolę i ogranicza ryzyko nieautoryzowanego użycia.
Czwarty poziom dotyczy uprawnień operacyjnych po stronie operatora. Personel nie ma swobodnego dostępu do zawartości skrytki, ale może mieć możliwość technicznego otwarcia jej w ściśle określonych sytuacjach, np. procedury awaryjne, kontrola systemu lub wymogi formalne. Taki dostęp jest zwykle rejestrowany i ograniczony proceduralnie.
W bardziej zaawansowanych systemach można też rozdzielić dostęp czasowo i funkcjonalnie. Oznacza to, że jedna osoba może mieć dostęp tylko w określonych godzinach, inna tylko w trybie wspólnej obecności, a jeszcze inna tylko do czynności administracyjnych bez fizycznego dostępu do zawartości.
W praktyce kilka poziomów dostępu nie oznacza większej „otwartości”, tylko bardziej precyzyjne zarządzanie kontrolą. Każdy poziom jest przypisany do konkretnej roli i zestawu warunków, które muszą zostać spełnione, aby dostęp został udzielony.
