Tak, ale tylko w ograniczonym znaczeniu — skrytka depozytowa może zapewniać wysoki poziom prywatności, natomiast nie jest to tryb „całkowicie prywatny” w sensie absolutnej anonimowości lub braku kontroli.
W standardowych systemach skrytek dostęp do zawartości ma wyłącznie klient (lub osoby przez niego upoważnione) po przejściu procedury weryfikacji. Oznacza to, że osoby trzecie nie mają wglądu do skrytki, a operator nie prowadzi bieżącej kontroli jej zawartości. W tym sensie prywatność jest bardzo wysoka.
Jednocześnie istnieją elementy, które ograniczają pełną „absolutność” prywatności. Po pierwsze, operator systemu ma wiedzę o tym, kto korzysta ze skrytki i kiedy następuje dostęp. Po drugie, dostęp odbywa się w ramach procedur bezpieczeństwa, co oznacza rejestrację wejść, identyfikację oraz kontrolę systemową. Po trzecie, w określonych sytuacjach (np. przepisy prawa, procedury awaryjne, zakończenie umowy) dostęp może być regulowany lub weryfikowany.
Ważne jest też rozróżnienie między prywatnością a anonimowością. Skrytka depozytowa zapewnia prywatność treści — nikt nie ma do niej dostępu bez uprawnień. Nie zapewnia natomiast pełnej anonimowości użytkowania, ponieważ relacja klient–operator zawsze istnieje w systemie.
W praktyce oznacza to, że skrytka działa w modelu „wysokiej poufności z kontrolą dostępu”, a nie całkowicie odseparowanej, anonimowej przestrzeni. To kompromis między bezpieczeństwem, zgodnością proceduralną i prywatnością użytkownika.
